Dni mijają jakoś tak szybko....
Jeszcze szybciej niż zwykle.
Pachnie już jesienią.
Nadal niewiele jest do pokazania. Z nowych rzeczy mam:
Grafika z Malowanego Kokonu - bardzo dziękuję, że mogłam skorzystać. Podoba mi się ten motyw i jestem przekonana, że jeszcze nie raz z niego skorzystam. Zastanawiałam sie dosyć długo, czy naklejać coś jeszcze. Ostatecznie stwierdziłam, że sama satynowa wstążeczka, jako wykończenie wystarczy.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transfer.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą transfer.. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 16 września 2012
wtorek, 10 lipca 2012
18
Letnie dni płyną tak okropnie szybko. Mała chodzi na dyżury do przedszkola, więc ma zajęte pół dnia i realizuje sie towarzysko. Słuchając jej wypowiedzi na temat nowego przedszkola, stwierdzam, że na plan pierwszy wybija się pewien Szymon. Przedszkole, to Szymon , a reszta, to szara bezimienna masa. Szymek ponoć bije, psuje spinki i generalnie jest winien światowemu kryzysowi i globalnemu ociepleniu. Taki łobuz. Trochę zaniepokoiły mnie opowieści o przemocy jaką to chłopię stosuje wobec mojego dziecka, więc zgłosiłam to opiekunce. Ta, nieco nieprzytomnym wzrokiem rozejrzała się po grupie ok 15 dzieci i mówi: Szymek... Szymek... Szymek? A..... Szymek!!!Odetchnełam z ulgą, bo już zdązyłam pomyśleć, że w grupie nie ma Szymka, a Mała zmyśla. Ale nie, na krzesełku siedział taki mały, blady chłopiec, o urodzie bynajmniej nie filmowej i bawił sie jakąś zabawką. Za to wieczorem dowiedziałam sie, że Szymon zepsuł spinki do włosów, na moją uwagę, że tych spinek nie miała w przedszkolu więc jak mógł je zepsuć, Mała niezrażona trwała na stanowisku, że to jednak Szymon. No cóż, miłość nie wybiera i do tego bywa ślepa. Za to ten błysk w oku Małej i dywagacje pt. "Ciekawe, czy Szymon będzie dziś w przedszkolu" wiele mówią. :)
Za to Młodą ostatnio niewiele widuje, wychodzi rano, wraca na obiad i ponownie znika do kolacji. Generalnie bardzo zarobione dziecko. Ale takie wakacje są najfajniejsze.
Po mnie ostatnio chodziło coś pomarańczowego w połączeniu z czarnym. W końcu powstała taka oto skrzyneczka
Za to Młodą ostatnio niewiele widuje, wychodzi rano, wraca na obiad i ponownie znika do kolacji. Generalnie bardzo zarobione dziecko. Ale takie wakacje są najfajniejsze.
*******
Smok naniesiony transferem z clip artu. Moim odkryciem ostatniego tygodnia jest półmatowy lakier Altax
środa, 27 czerwca 2012
12
Moje ostatnie odkrycie - RMF ON Smooth jazz albo Celtic. Jest też kanał z muzyką filmową . No i klasyka klasyki czyli RMF Classic. Największa zaleta tych kanałów, oprócz fantastycznej muzyki, jest to, że nie ma prawie reklam. I nie ma prawie wiadomości. Nie ma redaktorów, którzy starają się być ze wszelką cenę dowcipni. Żadnej radiowej sieczki, reklam Lidla, innych bzdur. Tylko muzyka - to niesamowita wręcz ulga dla umysłu. Świadomie ograniczyłam ilość informacji jaką przyjmuję od świata. I jest mi zdecydowanie lepiej. Higienicznej.
Praca do pokazania na dziś : stolik który powstał z blatu stojącego od lat w piwnicy i starego kwietnika. Nie wiem, czy wytrzyma dłużej niż jeden sezon, ale przydaje się bardzo na balkonie. No i moja ulubiona porcelana. I jeszcze bardziej ulubiona kawa. Już mi myśli uciekają do wakacji w Chorwacji.... Tamtejsza kawa pita na tarasie restauracji wczesnym porankiem, kiedy nie ma jeszcze upału, tłoku.. Dla takich chwil warto czekać cały rok. :) . Dziękuję Hanutce za wizytę na moim blogu i ciepłe słowa.
Dziś dostałam mały stoliczek do odnowienia. Ma dostać drugie życie po gruntownym liftingu. Hmmmm.....
Praca do pokazania na dziś : stolik który powstał z blatu stojącego od lat w piwnicy i starego kwietnika. Nie wiem, czy wytrzyma dłużej niż jeden sezon, ale przydaje się bardzo na balkonie. No i moja ulubiona porcelana. I jeszcze bardziej ulubiona kawa. Już mi myśli uciekają do wakacji w Chorwacji.... Tamtejsza kawa pita na tarasie restauracji wczesnym porankiem, kiedy nie ma jeszcze upału, tłoku.. Dla takich chwil warto czekać cały rok. :) . Dziękuję Hanutce za wizytę na moim blogu i ciepłe słowa.
Dziś dostałam mały stoliczek do odnowienia. Ma dostać drugie życie po gruntownym liftingu. Hmmmm.....
środa, 6 czerwca 2012
5
Dziś chciałam się pochwalić skrzyneczką, którą zrobiłam. Starałam sie, żeby była w stylu shabby chic. Napis naniesiony metodą transferu. Tu, chciałam podziękować Snow, za tutorial, jaki przygotowała na swoim blogu. Był bardzo pomocny. Napisy ściągnełam z Malowanego Kokona, za co też bardzo dziękuję.
Mała nadal kaszle a teraz jeszcze dodatkowo katar kapie jej z nosa. Nie wiem , jak to się skończy.
No, ale na razie jest środa, początek długiego weekendu i nie należy sie martwić na zapas. Będzie dobrze. W ogrodzie są już truskawki, może załapie się na parę sztuk.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




