Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skrzyneczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Skrzyneczki. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 października 2012

44

Słyszałam, jak Młoda szkoliła Małą :
- No i dzwonimy do drzwi, a jak otwierają to mówimy "cukierek albo psikus!"
- A ja to bym wolała cukierka.........
Wróciły całkiem zadowolone z dzisiejszych łowów.  Młoda ma już 11 lat i zdaje sobie sprawę
z tego, że z Halloween  robi się w Polsce jakies polowanie na duchy, zwróciła uwagę na to, że w trzech miejscach dosyć obcesowo zwrócono im uwagę, że to nie jest katolickie święto. W tych miejscach zostawiły psikus. Wolałam nie pytać, co w tym roku było tym psikusem. Dzis w przebranich zbierały cukierki, jutro pójdziemy zapalić znicze na grobach. Dzieci przecież nie są głupie, potrafią zrozumieć, że jest czas zabawy i czas zadumy. To  niektórzy dorośli mają jakis problem.

Zdjęcie z Hubertusa. Była przepiękna pogoda, bardzo ciepła i jesienna. Widok koni wjeżdżających na polane galopem  robi naprawdę duże wrażenie.  Aż zazdrościłam Młodej i Mężowi, że jeżdżą na koniach. Ale potem pomyślałam sobie o czyszczeniu  koni i tych zimnych porankach, kiedy ja zostaję w ciepłym łóżeczku a oni jadą do stajni. I przeszło mi .

No i ostatnia "tfurczość". Ale ostatnio ciagle się coś dzieje i jakoś nie mam czasu, żeby sobie spokojnie podziałać.

niedziela, 16 września 2012

31

Dni mijają jakoś tak szybko....
Jeszcze szybciej niż zwykle.
Pachnie już jesienią.
Nadal niewiele jest do pokazania. Z nowych rzeczy mam:


Grafika z Malowanego Kokonu - bardzo dziękuję, że mogłam skorzystać. Podoba mi się ten motyw i jestem przekonana, że jeszcze nie raz z niego skorzystam. Zastanawiałam sie dosyć długo, czy naklejać coś jeszcze. Ostatecznie stwierdziłam, że sama satynowa wstążeczka, jako wykończenie wystarczy.

wtorek, 10 lipca 2012

18

Letnie dni płyną  tak okropnie szybko. Mała chodzi na dyżury do przedszkola, więc ma zajęte pół dnia i realizuje sie towarzysko. Słuchając jej wypowiedzi na temat nowego przedszkola, stwierdzam, że na plan pierwszy wybija się pewien Szymon. Przedszkole, to Szymon , a reszta, to szara bezimienna masa. Szymek ponoć bije, psuje spinki i generalnie jest winien światowemu kryzysowi i globalnemu ociepleniu. Taki łobuz. Trochę zaniepokoiły mnie opowieści o przemocy jaką to chłopię stosuje wobec mojego dziecka, więc zgłosiłam to opiekunce. Ta, nieco nieprzytomnym wzrokiem rozejrzała się po grupie ok 15 dzieci  i mówi: Szymek... Szymek... Szymek? A..... Szymek!!!Odetchnełam z ulgą, bo już zdązyłam pomyśleć, że w grupie nie ma Szymka, a Mała zmyśla. Ale nie, na krzesełku siedział taki mały, blady  chłopiec, o urodzie bynajmniej nie filmowej i bawił sie jakąś zabawką. Za to wieczorem dowiedziałam sie, że Szymon zepsuł spinki do włosów, na moją uwagę, że tych spinek nie miała w przedszkolu więc jak mógł je zepsuć, Mała niezrażona trwała na stanowisku, że to jednak Szymon. No cóż, miłość nie wybiera i do tego bywa ślepa. Za to ten błysk w oku Małej i dywagacje pt.  "Ciekawe, czy Szymon będzie dziś w przedszkolu" wiele mówią. :)
Za to Młodą ostatnio niewiele widuje, wychodzi rano, wraca na obiad i ponownie znika do kolacji. Generalnie bardzo zarobione dziecko. Ale takie wakacje są najfajniejsze.

*******

Po mnie ostatnio chodziło coś pomarańczowego w połączeniu z czarnym. W końcu powstała taka oto skrzyneczka


Smok naniesiony transferem z clip artu. Moim odkryciem ostatniego tygodnia jest półmatowy lakier Altax

czwartek, 5 lipca 2012

16

Bardzo intensywnie dziś działałam. Stolik ma już przykręcone nóżki i blat został potraktowany primerem. Zrobiłam mała skrzyneczkę, czeka jeszcze na ostateczne wykończenie, ale to już nie dziś. Wypróbowałam patent Hanutki na postarzanie cukrem - wyszło bardzo obiecująco. Ponieważ na dworze jest okropnie duszno, nie wszystki dobrze schnie.


Jak widać na zdjęciach, czasami "robie w Klimtach", :) , zdaża mi się również "robić w aniołach".
To pudełeczko lubię szczególnie.