Kończy się bardzo pracowity weekend. Za chwilę zacznie sie równie pracowity tydzień. Myśli uciekają już do poniedziałku i do tego, co mam zaplanowane do zrobienia. Ale jeszcze chwila została.
Skończyłam robić stolik na balkon. Ale jeszcze nie zrobiłam zdjęcia i nie jestem do końca przekonana, czy jest wart pokazania. Tak długo stał jak wyrzut sumienia, więc go dokończyłam. Niestety nie jestem zadowolona z lakieru. Ponieważ to stolik na balkon, uznałam że lakier musi być taki zewnętrzny, dobrze zabezpieczający przed deszczem. Po moich ostatnich przygodach z lakierem jachtowym, stwierdziłam, że użyje syntetycznego lakieru TO DO. TYlko zapomniałam, że to jest również lakier postarzający..... dodatkowo zestarzał sie sam w sobie i wyszła skucha..
Zakładka do książki, z której jestem bardzo zadowolona, suszy się w piwnicy.
Butelka na oliwę dla mojej mamy czeka na przyklejenie serwetek.
Tak więc dziś oddam miejsce Ani i jej lampce, powstającej w długich bólach. Ale wyszło fajnie :-)
niedziela, 17 czerwca 2012
czwartek, 14 czerwca 2012
8
Mam Niechcieja. Mój Niechciej ma błyszczące futerko i chodzi za mną wszędzie i mówi: "o jak mi się nic nie chce.....". Ostatnie parę dni głównie zajmowałam się zdobywaniem wiedzy, jak zmienić sobie szablon w blogu na bardziej klimatyczny. Niestety poległam na całej długości. Niby takie proste, tu pobrać tam, skopiować i już powinno hulać.. Tylko jakoś nie hula.. No nic, pewnie ta wiedza przyjdzie z czasem ,a może znajdę kogoś bardziej "gramotnego" w tej kwestii niż ja. Na razie podczytuje też inne blogi i podziwiam szablony i pokazywane tam rzeczy.
Z moich hobbystycznych rzeczy ostatnio wykonanych mogę sie pochwalić : ta dam...

Jestem z tej skrzyneczki bardzo zadowolona. Wszystko wyszło tak, jak chciałam, co nieczęsto sie zdarza.
Serwetka Venice Port
Mam w piwnicy kosz wiklinowy, taki na drewno do kominka. Mam też plan, żeby go zabejcować na jakiś ciemniejszy kolor i zagospodarować na balkonie. Żeby się nie marnował. Ale ponieważ ostatnio pogoda nie zachęca do pracy na dworze, a już tym bardziej w wilgotnej piwnicy, kosz czeka. Tu dygresja, czytam ostatnio " 7 nawyków skutecznego działania" S. Coveya, który twierdzi, że ludzie proaktywni zawsze mają właściwą pogodę do działania. Hmmm... wychodzi na to, że jeszcze nie osiągnełam covey-wskiego stopnia proaktywności. Poczekam, aż będzie bardziej sucho.
A tymczasem do posłuchania
B. Streisand "Women in love"
sobota, 9 czerwca 2012
7

Dziś tylko candy u Skraperki. http://scraperka.blogspot.com/2012/05/candy-shop.html
Na nic innego nie mam już siły :)
czwartek, 7 czerwca 2012
6
Kolejna skrzyneczka, popełniona już jakiś czas temu. Dół bejcowany palisandrem, góra wykończona pastą strukturalną, a obrazek craklem, którego na zdjęciu nie widać. Całośc lakierowana na połysk.
Ciągle odkrywam nowe, przepiękne strony z ręcznie wykonanym rzeczami i widzę ile jeszcze nauki mnie czeka. Moje dzisiejsze odkrycie to MaJu http://www.majuhandmade.blogspot.com/ i Retro Feelings http://retrofeelings.blogspot.com/. Wstążeczki i naklejki mnie naprawdę urzekły. Tyle w sprawach hobbystycznych. Domowo - upiekłam dzis ciasto drożdżowe - wyszło przepiękne i co najważniejsze przepyszne. Podziałałam na ogródku. Biorąc pod uwagę pylące na potęgę trawy, było to spore wyzwanie. W oczku wodnym znalazły sie nasze rybki, które od pewnego czasu ukrywały sie przed nami. Pewnie na znak protestu - bo skończyła się karma i muszą sie żywić tym co same sobie upolują. Podejrzewałam już, że przeniosły sie do oczka sąsiadów, bo tam zdecydowanie lepiej karmią i bardziej dbają o ogród niż ja.
Jutro kolejny pracowity dzień. Sprawdzałam pogodę, ma być całkiem przyjemnie. Już dziś można było wypić kawę na balkonie zakładając TYLKO jeden dodatkowy rękaw. Muszę pomyśleć o jakimś parawanie na balkon.
hmmm czuję coraz silniejszą potrzebę posiadania własnej maszyny do szycia i drukarki laserowej.
Ciągle odkrywam nowe, przepiękne strony z ręcznie wykonanym rzeczami i widzę ile jeszcze nauki mnie czeka. Moje dzisiejsze odkrycie to MaJu http://www.majuhandmade.blogspot.com/ i Retro Feelings http://retrofeelings.blogspot.com/. Wstążeczki i naklejki mnie naprawdę urzekły. Tyle w sprawach hobbystycznych. Domowo - upiekłam dzis ciasto drożdżowe - wyszło przepiękne i co najważniejsze przepyszne. Podziałałam na ogródku. Biorąc pod uwagę pylące na potęgę trawy, było to spore wyzwanie. W oczku wodnym znalazły sie nasze rybki, które od pewnego czasu ukrywały sie przed nami. Pewnie na znak protestu - bo skończyła się karma i muszą sie żywić tym co same sobie upolują. Podejrzewałam już, że przeniosły sie do oczka sąsiadów, bo tam zdecydowanie lepiej karmią i bardziej dbają o ogród niż ja.
Jutro kolejny pracowity dzień. Sprawdzałam pogodę, ma być całkiem przyjemnie. Już dziś można było wypić kawę na balkonie zakładając TYLKO jeden dodatkowy rękaw. Muszę pomyśleć o jakimś parawanie na balkon.
hmmm czuję coraz silniejszą potrzebę posiadania własnej maszyny do szycia i drukarki laserowej.
środa, 6 czerwca 2012
5
Dziś chciałam się pochwalić skrzyneczką, którą zrobiłam. Starałam sie, żeby była w stylu shabby chic. Napis naniesiony metodą transferu. Tu, chciałam podziękować Snow, za tutorial, jaki przygotowała na swoim blogu. Był bardzo pomocny. Napisy ściągnełam z Malowanego Kokona, za co też bardzo dziękuję.
Mała nadal kaszle a teraz jeszcze dodatkowo katar kapie jej z nosa. Nie wiem , jak to się skończy.
No, ale na razie jest środa, początek długiego weekendu i nie należy sie martwić na zapas. Będzie dobrze. W ogrodzie są już truskawki, może załapie się na parę sztuk.
poniedziałek, 4 czerwca 2012
4
Co spotkało mnie dziś dobrego?
- dobrze wykonałam swoją pracę
- miałam okazję przejechać sie nowootwartą drogą, do budowy której trochę sie przyczyniłam - z czego jestem dumna.
- miałam okazję spędzić trochę czasu z moim osobistym ojcem, którego, muszę sie do tego przyznać, odkrywam na nowo.
- dziewczynki za mną tęskniły
- przekonałam sie, że lubię spacerować. może zacznę uprawiać NW
- dobrze wykonałam swoją pracę
- miałam okazję przejechać sie nowootwartą drogą, do budowy której trochę sie przyczyniłam - z czego jestem dumna.
- miałam okazję spędzić trochę czasu z moim osobistym ojcem, którego, muszę sie do tego przyznać, odkrywam na nowo.
- dziewczynki za mną tęskniły
- przekonałam sie, że lubię spacerować. może zacznę uprawiać NW
piątek, 1 czerwca 2012
3
Mała jedzie dziś na wycieczkę z przedszkolem. Cztery autobusy pełne przedszkolaków! Rozemocjonowanych dzieci, jadących po przygodę :) PRAWDZIWYM DUŻYM AUTOBUSEM.
Zapisałam sie na Candy. W/ do House of Ideas.
http://myhouseofideas.blogspot.de/2012/05/giveaway-candy.html#links
Zapisałam sie na Candy. W/ do House of Ideas.
http://myhouseofideas.blogspot.de/2012/05/giveaway-candy.html#links
Subskrybuj:
Posty (Atom)



